
Tym razem z uwagi na cel miało być bardziej sycąco i kalorycznie.
🔹 piekarnik góra-dół, 180 st.C, 40 min
Składniki
2 mocno dojrzałe banany ¾ szklanki oleju 2 łyżeczki sody oczyszczonej szczypta soli ½ szklanki karobu 3 szklanki mąki 2 szklanki ciepłej wody (chciałam dać jeszcze ½ szklanki cukru, ale w tym temacie mam braki w domu, a było już za późno na sklep)
Przygotowanie
Nie chciało mi się wyciągać miksera/blendera, więc… Rozgniatamy banany widelcem (wrzuciłam na chwilę do mikrofalówki, żeby jeszcze bardziej się rozpaćkały), dolewamy olej, mieszamy. Dorzucamy sodę, szczyptę soli, karob, szklankę mąki i mieszamy (ja wciąż widelcem). I dalej na zmianę wodę i mąkę, mieszając. Ciasto wyszło dość gęste, ale nie suche! (konsystencja puree 😉).
Ciasto przekładamy do formy (u mnie keksówka, ta dłuższa). Wkładamy do rozgrzanego piekarnika (góra-dół, 180st) i pieczemy 40 min. Wyciągamy z piekarnika do ostudzenia. (Kawałek ciasta posmarowany dżemorem to w ogóle sztos! 🙂)
Smacznego! 💙